Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
satyra
07:26
To sformułowanie mnie urzeka: „Jeśli się okaże”. Nie martwię się, jak przejść przez most, zanim do niego nie dojdę. Taki stosunek do przyszłości sprawdza się we wszystkich sytuacjach. Nie ekscytuję się i nie obiecuję nie wiadomo czego, bo ktoś składa propozycje. Owszem, jestem zainteresowana, ale cieszyć się będę przy podpisywaniu umowy. I odwrotnie: ktoś mówi, że coś będzie źle, a ja na to: „To się okaże”. Będę się zastanawiać, co z tym złym zrobić, jak się naprawdę wydarzy. Nabiera się takiego stosunku do życia i do przyszłości w wyniku pracy rozwojowej. Pracy nad sobą. Warto to zrobić, ponieważ nasi rodzice, bliscy czy nauczyciele przekazali nam wiele lęków, w tym i o przyszłość. Spokój ducha i „okaże się” to jeden z wielu zysków pracy nad sobą. Nigdy nie wiadomo, z której strony te zyski przyjdą. Czasem z najmniej spodziewanej. Pociągamy nitkę z kłębka problemów z jednej strony, a z drugiej się rozwiązuje zupełnie nowy supeł. Jakimś sposobem były ze sobą splątane. Takie chwile pokazują, że wszystko dzieje się po coś. A przynajmniej, że rozwiązywanie jednej sprawy na pewno przyda się przy następnej. To są na początku momenty, potem pojawia się całokształt zachowań bez nerwów i stresu, bez strachu, obrażania się albo obrażania na krótko, odpuszczania. Przez to ileś energii się we mnie zwalnia. A na co? Na szczęście. Na dobre i zwyczajne życie.
Reposted frommyfuckingreality myfuckingreality viaSenyia Senyia

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl